11.04.2013

Dzień 254: Todd Rundgren - "Something / Anything?" (1972)

W sumie to całkiem ciekawa płyta. Taki zupełnie niezobowiązujący, przyjemny w odsłuchu rock. Jak doczytałem Rundgren grał tu na wszystkich instrumentach, śpiewał w 19 utworach i napisał wszystkie piosenki (za wyjątkiem dwóch). To niesamowite osiągnięcie, biorąc też pod uwagę spory materiał zawarty na płycie. Oczywiście jest też druga strona medalu. Styl artysty, jego głos mogą nam się znudzić - to w końcu półtora godziny muzyki. Tak czy owak - ten album ma w sobie coś. I choćby dlatego warto go posłuchać...
   Najlepszy kawałek: "Dust In The Wind".


   Lista utworów:

CD1:
01. I Saw The Light
02. It Wouldn't Have Made Any Difference
03. Wolfman Jack
04. Cold Morning Light
05. It Takes Two To Tango - This Is For The Girls
06. Sweeter Memories
07. Intro - Breathless
08. The Night The Carousel Burned Down
09. Saving Grace
10. Marlene
11. Song Of The Viking
12. I Went To The Mirror


CD2:
01. Black Maria
02. One More Day (no Word)
03. Couldn't I Just Tell You
04. Torch Song
05. Little Red Lights
06. Overture -- My Roots: Money (that's What I Want) / Messin' With The Kid
07. Dust In The Wind
08. Piss Aaron
09. Hello It's Me
10. Some Folks Is Even Whiter Than Me
11. You Left Me Sore
12. Slut


czas: 86:57

Producent: Todd Rundgren
Kraj: USA

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz