8.01.2013

Dzień 161: Tim Buckley - "Happy Sad" (1969)

Happy Sad, ze zdecydowanym naciskiem na sad... Jak tylko płyta się rozpoczęła, wiedziałem, że z tym gościem mieliśmy już do czynienia! Po tym głosie płacząco-zawodzącym. Nudne to jest strasznie! Do tego faktycznie jest smutno i nic więcej dla mnie z tego nie wynika... Doczytałem, że zmarł z powodu przedawkowania heroiny w wieku 28 lat. Aż się prosi, żeby to złośliwie skomentować... Na plus mogę przyznać, że teksty piosenek są całkiem niezłe i muzyka też daje radę. Ale On śpiewa tak, że zwyczajnie nie mogę tego słuchać...
   Najlepszy kawałek: "Gypsy Woman" (bo mało wokalu).

   Lista utworów:
01. Strange Feelin'
02. Buzzin' Fly
03. Love From Room 109 At The Islander (on Pacific Coast Highway)
04. Dream Letter
05. Gypsy Woman
06. Sing A Song For You
czas: 44:43

Producent: Zal Yanovsky & Jerry Yester
Kraj: USA

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz