11.01.2013

Dzień 164: The Youngbloods - "Elephant Mountain" (1969)

Taki folk rock trafia w moje gusta, wyczuwam jeszcze domieszki jazzu, więc jest całkiem nieźle. Bardzo fajnie grają gitary. Niby delikatnie, ale momentami jest i drapieżnie. Płyta ma w sobie coś, co każe do niej wracać, choć nie słyszę na niej potencjalnych przebojów - czegoś, co sprawiłoby, że o grupie byłoby głośno do dzisiaj. A tak - ja słyszę ich i o nich pierwszy raz. Powtarza się też sytuacja, gdy krytycy oceniali ich wyczyny bardzo dobrze, a publiczności jakoś nie zachwycili... Ja tym razem przychylam się do zdania krytyków i, jak to się mówi, jestem na tak!
   Najlepszy kawałek: "Darkness, Darkness".

   Lista utworów: 
01. Darkness, Darkness
02. Smug
03. On Sir Francis Drake
04. Sunlight
05. Double Sunlight
06. Beautiful
07. Rain Song (Don't Let the Rain Bring You Down)
08. Trillium - The Youngbloods, Bauer, Joe
09. Quicksand
10. Black Mountain Breakdown
11. Sham
12. Ride the Wild
czas: 39:07

Producent: Bob Cullen & Charles E. Daniels
Kraj: USA

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz