17.01.2013

Dzień 170: Fairport Convention - "Liege And Lief" (1969)

Nie tak dawno, bo kilka dni temu, słuchałem i zachwycałem się pierwszą płytą zespołu. Zachwyt był tak naprawdę skupiony na Sandy Denny, wokalistce o bardzo charakterystycznym głosie. Także ten album zyskuje uroku dzięki jej śpiewowi. Utwory są w klimacie irlandzkim - tak mi się kojarzą. A że mam do takowych dźwięków sentyment - bardzo przyjemnie mi się słuchało... Mnogość instrumentów jest tez zdecydowanym atutem, pięknie brzmiące skrzypce... Można słuchać i słuchać - dobre na uspokojenie, wyciszenie...
   Najlepszy kawałek: "Come All Ye".  


   Lista utworów:
01. Come All Ye
02. Reynardine
03. Matty Groves
04. Farewell, Farewell
05. The Deserter
06. Medley (the Lark In The Morning, Rakish Paddy, Foxhunters' Jig, Toss The Feathers)
07. Tam Lim
08. Crazy Man Michael
czas: 41:01

Producent: Joe Boyd
Kraj: Wielka Brytania

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz