Dzień 279: Lou Reed - "Berlin" (1973)
Mimo dobrego zaplecza muzycznego, ta płyta do mnie nie przemówiła. Momentami miałem skojarzenia z Leonardem Cohenem. Oczywiście głos zupełnie odmienny, ale aranżacja i styl wydawały mi się podobne. Może i nie byłoby na co narzekać, ale album był dla mnie bardzo monotonny. Choć było w nim dużo przyjemnych w odbiorze dźwięków instrumentów, to całość odebrałem jako smutną i przewidywalną papkę do jednokrotnego przesłuchania. Tej płycie brakowało jakiegoś kopa. Może byłaby całkiem niezła, gdyby nagrana 10 lat wcześniej?
Najlepszy kawałek: "Lady Day".
Lista utworów:
01. Berlin
02. Lady Day
03. Men Of Good Fortune
04. Caroline Says
05. How Do You Think It Feels
06. Oh Jim
07. Caroline Says Ii
08. The Kids
09. The Bed
10. Sad Song
czas: 49:30
Producent: Bob Ezrin
Kraj: USA
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz