Dzień 335: Bruce Springsteen - "Born to run" (1975)
Bardzo przyjemna w odbiorze płyta. Ciekawe muzycznie i wokalnie utwory. Bruce, jak na 26-latka brzmi bardzo dojrzale i tak, jakby od co najmniej dwóch dekad był na scenie! Nie jest to jego pierwsza płyta, więc naprawdę szacunek za tak piękny album. Poziom artystyczny niesamowity. W dodatku występuje po dziś dzień i nagrywa niezmiennie doskonałe piosenki. Moim zdaniem należy do wąskiego grona artystów, którzy od lat robią to, co kochają i robią to absolutnie genialnie!
Najlepszy kawałek: "Backstreets".
Lista utworów:
01. Thunder Road
02. Tenth Avenue Freeze-out
03. Night
04. Backstreets
05. Born To Run
06. She's The One
07. Meeting Across The River
08. Jungleland
czas: 39:33
Producent: różni
Kraj: USA
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz