8.07.2013

Dzień 342: Bob Dylan - "Blood on the Tracks" (1975)

Mój brak sentymentu do tego Pana trwa nadal. Choć wydaje mi się, że jest nieco lepiej - czyli gra bardziej pod mój gust. Nie zmienił się jednak Jego głos, a ten działa na mnie w sposób odmienny od założeń (prawdopodobnie) Artysty. Poza tym znów mamy nieco płaczliwe kawałki i smutek na całej długości piosenki. Być może to dlatego, że na początku lat siedemdziesiątych nie powodziło Mu się zbyt dobrze - wytwórnie płytowe sugerowały, że nie dostosował się do nowej dekady... Do tego problemy małżeńskie. Mimo, że ta płyta wybiła się na tle kilku poprzednich - na mnie nie zrobiła wielkiego wrażenia!
   Najlepszy kawałek: "Lily, Rosemary And The Jack Of Hearts".


   Lista utworów:
01. Tangled Up In Blue
02. Simple Twist Of Fate
03. You're A Big Girl Now
04. Idiot Wind
05. You're Gonna Make Me Lonesome When You Go
06. Meet Me In The Morning
07. Lily, Rosemary And The Jack Of Hearts
08. If You See Her, Say Hello
09. Shelter From The Storm
10. Buckets Of Rain


czas: 51:53

Producent: Bob Dylan
Kraj: USA

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz