8.03.2013

Dzień 220: Can - "Tago Mago" (1971)

Bardzo ciekawy hałas robi ten zespół! Dość żywe kawałki, dużo popisów gitarowych i dobrego łomotania w perkusję. Jest ciekawie i żywiołowo. Trudno byłoby się zorientować, że to płyta z początku lat siedemdziesiątych... Muzycy nie bali się eksperymentować z wieloma równymi instrumentami, a i brzmienie tych podstawowych jest nietypowe. Utwór piąty za to nieco przydługawy i chyba przesadzili z kombinacjami. Jakieś wycie, dziwne odgłosy... To akurat mi się nie podobało... Później klimat mocno psychodeliczny się utrzymuje i robi się z tego dość nieprzyjemny w odbiorze jazgot. Płytę więc podzieliłbym na dwie części i pierwszą z nich uznałbym za zdecydowanie lepszą...
   Najlepszy kawałek: "Paperhouse".


   Lista utworów:
01. Paperhouse
02. Mushroom
03. Oh Yeah
04. Halleluwah
05. Aumgn
06. Peking O
07. Bring Me Coffee Or Tea
czas: 73:30

Procucent: Can
Kraj: Niemcy & Japonia & Polska

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz