Dzień 229: Leonard Cohen - "Songs Of Love And Hate" (1971)
Mam wrażenie, że Cohen mógłby czytać tekst z gazety przy podkładzie muzycznym a i tak brzmiałoby to genialnie ;) Piosenki są piękne, zaśpiewane w charakterystyczny dla artysty sposób. Jest spokojnie, bez zbędnych muzycznych upiększeń. Tylko pojedyncze instrumenty i głęboki głos Cohena. Wszystko to składa się na bardzo miłą i ciepłą płytę. Jak nikt inny potrafi On w taki sposób przekazywać emocje. Od wielu lat jest niesamowity a takich nagrań powinno być jeszcze więcej!
Najlepszy kawałek: "Avalanche".
Lista utworów:
01. Avalanche
02. Last Year's Man
03. Dress Rehearsal Rag
04. Diamonds In The Mine
05. Love Calls You By Your Name
06. Famous Blue Raincoat
07. Sing Another Song, Boys
08. Joan Of Arc
czas: 44:48
Producent: Bob Johnston
Kraj: Kanada
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz