Dość zaskakująca płyta, można powiedzieć... Muzyka określana mianem afrobeatu. Już sama nazwa brzmi egzotyczne i... nowocześnie. I tak naprawdę dużo tu elementów, których nie powstydziłyby się współczesne kapele. Dużo instrumentalnych ciekawostek, niezwykły, krzykliwy wokal i mnóstwo świetnej zabawy! Afrykańskie rytmy już same w sobie skłaniają do tańca, a tu słychać, że muzykom wybitnie dobrze się razem gra i cały album utrzymany jest w klimacie wesołym, imprezowym. Kolejna nieznana mi perełka lat siedemdziesiątych!
Lista utworów:
01. Let's start
02. Black man's cry
03. Ye ye de smell
04. Egbe MI o (Carry me I want to die)
czas: 45:19
Producent: Jeff Jarratt
Kraj: Nigeria & Wielka Brytania

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz