Dzień 71: Simon and Garfunkel - "Parsley, Sage, Rosemary and Thyme" (1966)
Jakoś tak nie przekonuje mnie to smutne brzdąkanie na gitarze. Trochę za bardzo melancholijnie i powolnie. Chłopcy tak płaczliwie śpiewają i nucą. Zdecydowanie nie mój styl. Słuchając jednej piosenki pewnie nie krytykowałbym tak bardzo, ale przy całej płycie można popaść w depresję... Silent Night na koniec również nie przekonało mnie. Jakieś polityczne elementy w tle... Nie... Nie dla mnie. Oczywiście było kilka szybszych kawałków, ale miałem wrażenie, że Panowie nie odnajdują się w takowych klimatach;) W ich wykonaniu dociera do mnie tylko Sound of silence... Można potraktować dwuznacznie :)
Najlepszy kawałek: "Scarborough Fair - Canticle".
Lista utworów:
01. Scarborough Fair - Canticle
02. Patterns
03. Cloudy
04. Homeward Bound
05. The Big Bright Green Pleasure Machine
06. The 59th Street Bridge Song (feelin' Groovy)
07. The Dangling Conversation
08. Flowers Never Bend With The Rainfall
09. A Simple Desultory Philippic
10. For Emily, Whenever I May Find Her
11. A Poem On The Underground Wall
12. 7 O'clock News - Silent Night
czas: 28:30
Producent: Bob Johnston
Kraj: USA
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz