Dzień 73: John Mayall's Blues Breakers - "John Mayall's Blues Breakers with Eric Clapton" (1966)
Bez wątpienia najlepsza płyta, jakiej słuchałem podążając za książką! Genialne popisy gitarowe i niebanalne wokale sprawiły, że przesłuchałem tej płyty kilkakrotnie jednego dnia! Nie bez powodu po jej wydaniu w Wielkiej Brytanii na murach pojawiały się napisy "Clapton jest Bogiem". Patrząc od strony muzycznej - nie mogę się z tym nie zgodzić! ;) Nieprawdopodobne nagrania. Nie mogę wyjść z podziwu i przestać się zachwycać tym, co słyszałem! Podobno nie powinno się nadużywać słowa geniusz, ale tutaj jest ono jak najbardziej na miejscu. I myślę, że dotyczy to wszystkich muzyków, którzy włożyli swoją pracę i umiejętności w powstanie tej płyty.
Najlepszy kawałek: "Little girl".
Lista utworów:
01. All Your Love
02. Hideaway
03. Little Girl
04. Another Man
05. Double Crossing Time
06. What'd I Say
07. Key To Love
08. Parchman Farm
09. Have You Heard
10. Ramblin' On My Mind
11. Steppin' Out
12. It Ain't Right
czas: 37:06
Producent: Mike Vernon
Kraj: Wielka Brytania
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz