2.12.2012

Dzień 124: The Pretty Things - "S.F.Sorrow" (1968)

Mam mieszane uczucia odnośnie tej płyty. Kolejny raz - niby wszystko jest ok - dobrze grają, śpiewają też nie najgorzej (chociaż te męskie chórki mnie dobijają - szczególnie w Bracelets Of Fingers)...  Ogólnie rzecz biorąc - zachwytu nie ma, ale jakiejś jadowitej krytyki również. Uważam jednak, że w przypadku muzyki - rzecz musi się podobać - czasem tak od razu i czasem nie za bardzo potrafimy wytłumaczyć dlaczego jest, bądź nie jest dla nas ok... Tu dla mnie nie jest - nie wpadło mi w ucho, nie urzekło i w ogóle...
   Najlepszy kawałek: "S.F. Sorrow Is Born".


   Lista utworów: 
01. S.F. Sorrow Is Born
02. Bracelets Of Fingers
03. She Says Good Morning
04. Private Sorrow (a Phase In The Life Of Sf Sorrow)
05. Balloon Burning (a Phase In The Life Of Sf Sorrow)
06. Death
07. Baron Saturday
08. Journey
09. I See You
10. Well Of Destiny
11. Trust
12. Old Man Going
czas: 37:54

Producent: Norman Smith
Kraj: Wielka Brytania

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz