Dzień 194: Soft Machine - "Third" (1970)
To dopiero specyficzny album. Niby rockowy, ale jest to rock progresywny... Jednak za dużo tu wirtuozerii... Utwory są bardzo długie, po blisko 20 minut każdy. Przy tym są, jak dla mnie, przesadnie wyrafinowane. Czasem miałem wrażenie, że więcej tu improwizacji niż kompozycji... Ogólnie nie mogę powiedzieć, że to zła płyta. Poziom bardzo wysoki i zaangażowanie artystyczne muzyków niesamowite. To się daje odczuć. Jednakże to kolejny dowód, że takie ambitne granie nie podoba się szerszemu gronu słuchaczy, bo grupa nie zdobyła wielkiej popularności. Ja również nie potrafię się jednoznacznie opowiedzieć na "tak" lub na "nie".
Najlepszy kawałek: "Out-bloody-rageous".
Lista utworów:
01. Facelift (live)
02. Slightly All The Time
03. Moon In June
04. Out-bloody-rageous
czas: 75:21
Producent: Soft Machine
Kraj: Wielka Brytania
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz