Dzień 50: Bob Dylan - "Bringing it all back home" (1965)
Czasem jest tak, że jedna płyta danego artysty się podoba, druga nie... Pierwsza Dylana, której słuchałem nie przypadła mi do gustu i próbowałem się przekonać do kolejnej. Jednak bezskutecznie. Już wiem, że fanem nie będę. Wciąż ta harmonijka... I jego wokal... To mnie drażniło, bo z kolei jego gra na gitarze była ok. No i gwoździem do trumny jak dla mnie jest utwór Mr. Tambourine Man. Nie znoszę tego kawałka w żadnym wykonaniu. Taki płaczliwy, przeciągany. Wiem, że przez krytyków oceniany bardzo dobrze, między innymi za wydźwięk, znaczenie, ale ja krytykiem nie jestem i krytykuję stanowczo :)
Najlepszy kawałek: "Outlaw Blues".
Lista utworów:
01. Subterranean Homesick Blues
02. She Belongs to Me
03. Maggie's Farm
04. Love Minus Zero/No Limit
05. Outlaw Blues
06. On the Road Again
07. Bob Dylan's 115th Dream
08. Mr. Tambourine Man
09. Gates of Eden
10. It's Alright, Ma (I'm Only Bleeding)
11. It's All Over Now, Baby Blue
czas: 47:21
Producent: Tom Wilson
Kraj: USA
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz