23.09.2012

Dzień 54: B.B. King - "Live At The Regal" (1965)

Król Bluesa - teraz słyszę, że nie bez powodu otrzymał ten przydomek. Patrząc na dyskografię tego artysty, można dojść do wniosku, że nie robi nic innego, tylko nagrywa płyty:) ale dopiero słuchając "Live at The Regal" wyczuwamy, że Król króluje na scenie - tworzy klimat, rozmawia z publicznością. Spora część jego płyt to właśnie nagrania live. Choć ja wciąż jestem zdania, że płyty nagrane w studio służą do słuchania w domu, czy samochodzie, a koncertów powinno się słuchać LIVE, to jednak dobrze, że wybitne wydarzenia muzyczne można sobie odsłuchać i choć odrobinę poczuć to, co czuli ci, którzy na koncercie byli obecni. Szczególnie, że niektóre z nich przeszły do historii, a niektóre są wprost niemożliwe do powtórzenia.
   Najlepszy kawałek: "Every Day I Have The Blues".


   Lista utworów:
01. Every Day I Have The Blues
02. Sweet Little Angel
03. It's My Own Fault
04. How Blue Can You Get?
05. Please Love Me
06. You Upset Me Baby
07. Worry, Worry
08. Woke Up This Mornin'
09. You Done Lost Your Good Thing Now 
10. Help The Poor
czas: 34:46

Producent: Johnny Pate
Kraj: USA

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz