11.08.2012

Dzień 11: Sabu - "Palo Congo" (1957)

Po pierwszym przesłuchanym utworze pomyślałem sobie - fajne "kubańskie" rytmy - może być ciekawie! Lecz drugi kawałek, który brzmiał nieco jak zapis jakiegoś tajnego zebrania (sekty może ;). Nie do końca to do mnie przemawia. Choć ogólnie płyta jest dość ciekawa - bębny konga mają swój specyficzny klimat. Godny zapamiętania jest utwór "Rhapsodia del Maravilloso". Pozostaje jednak niedosyt. 8 utworów to moim zdaniem za mało, żeby w pełni przekonać mnie do połączenia afro-kubańskich rytmów z jazzem. Niemniej jednak - cenne doświadczenie muzyczne!
   Najlepszy kawałek: "El Cumbanchero".

   Lista utworów:
01. El Cumbanchero
02. Billumba (Palo Congo)
03. Choferito (Plena)
04. Asabache
05. Simba
06. Rhapsodia del Maravilloso
07. Aggo Elegua
08. Tribilin Cantore


czas trwania: 40:52

Producent: Alfred Lion
Kraj: USA

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz