28.08.2012

Dzień 28: Jimmy Smith - "Back At The Chicken Shack" (1960)

Jimmy Smith - wirtuoz organów Hammonda... Szczerze powiem, że nie przepadam za tym instrumentem. Szczególnie, jeśli jest to instrument wiodący. Gdzieś dodatkowo słychać saksofon, który ratuje sytuację. Same utwory są przyjemne, ale wspomniane organy kojarzą mi się z muzyką sakralną. Z taką myślą, poza tym, konstruktor je tworzył. Inną sprawą jest, że Hammond nie znosił jazzu :) Oczywiście da się tego słuchać i nie jest to jakaś męczarnia;) i doceniam wpływ jego muzyki na późniejszych wykonawców. Procol Harum (za którymi też nie przepadam) używało tego samego instrumentu. A z bardziej przeze mnie cenionych - Pink Floyd i Czesław Niemen...
   Najlepszy kawałek: "On The Sunny Side Of The Street".

   Lista utworów:           

01. Back At The Chicken Shack
02. When I Grow Too Old To Dream
03. Minor Chant
04. Messy Bessie
05. On The Sunny Side Of The Street
czas: 43:49

Producent: Alfred Lion
Kraj: USA

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz