3.08.2012

Dzień 3: The Louvin Brothers - "Tragic Songs of Life" (1956)

O tyle, o ile o dwóch poprzednich albumach mogłem powiedzieć, że wykonawców znałem z, co najmniej kilku utworów, to o dzisiejszej płycie i jej wykonawcach nigdy nie słyszałem! Postanowiłem w całym moim przedsięwzięciu nie "googlować" artystów, żeby mieć niespodziankę! No i ta niespodzianka niejako mnie usprawiedliwia, gdyż fanem muzyki country nigdy nie byłem (miałem wrażenie, że wierci mi dziurę w uchu;) . I pewnie też nigdy nie zostanę... Jednakże płyta zrobiła na mnie pozytywne wrażenie! Przyjemne dla ucha głosy wokalistów i nie nachalna muzyka (za jaką country uważałem). Moja córka machała w rytm nogami, siedząc na krześle, więc coś w tym musi być! Ogólnie płyta jest krótka, ale można powiedzieć - treściwa - 12 łatwo wpadających w ucho kawałków sprawiło, że nieco przychylniej patrzę na ten gatunek muzyczny!
    Najlepszy kawałek: "Let her go God bless her".

   Lista utworów:
01. Kentucky
02. I'll Be All Smiles Tonight
03. Let Her Go, God Bless Her
04. What Is Home Without Love
05. A Tiny Broken Heart
06. In the Pines
07. Alabama
08. Katie Dear
09. My Brother's Will
10. Knoxville Girl
11. Take the News to Mother
12. Mary of the Wild Moor
czas trwania: 35:58

Producent: Ken Nelson
Kraj: USA

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz