12.08.2012

Dzień 12: Miles Davis - "Birth of the cool" (1957)

Płyty Milesa Davisa nie mogło zabraknąć w gronie 1001. Geniusz trąbki wprowadza nas w klimat jazzowy z właściwą sobie wirtuozerią. Lekkość, z jaką zagrane są utwory daje się słyszeć. Myślę, że właśnie dlatego odnajdujemy wiele przyjemności ze słuchania nagrań z "Birth of the cool". Kolejny raz nie "przeszkadza" nam  żaden wokalista - większość albumu to popisy instrumentalne. Uważam, że to pozycja obowiązkowa, nie da się opisać - trzeba po prostu posłuchać.
   Najlepszy kawałek: "Move".


   Lista utworów:
01. Move
02. Jeru
03. Moon Dreams
04. Venus De Milo
05. Budo
06. Deception
07. Godchild
08. Boplicity
09. Rocker
10. Israel
11. Rouge
12. Darn That Dream



czas trwania: 37:56


Producent: Pete Rugolo
Kraj: USA

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz