26.08.2012

Dzień 26: Miriam Makeba - "Miriam Makeba" (1960)

Słuchając kolejnych płyt, zastanawiałem się, kiedy pojawi się pierwsza propozycja nieamerykańska. Oto i ona. Artyska z Południowej Afryki warta jest posłuchania. Rytmy, powiedziałbym, typowo afrykańskie mają w sobie pewną tajemniczość, oryginalność! Sprawia to, że słucha się ich z dreszczykiem emocji. Co prawda po kilku utworach dreszczyk mija i jest trochę monotonnie, ale i tak mamy do czynienia z pozytywną dawką egzotyki ;) Cóż - uważam, że płyta ma zasłużone miejsce na liście tych, których posłuchać należy - chociaż raz - jeśli nawet postanowimy więcej po nią nie sięgać... A tak na marginesie - podoba mi się jej ksywa: Mama Africa :)
   Najlepszy kawałek: "The retreat song".
   
   Lista utworów:

01. The Retreat Song  
02. Suliram (Indonesian lullaby)
03. The Click Song  
04. Umhome  
05. Olilili  
06. Lakutshn, Ilanga  
07. Mbube (with The Chad Mitchell Trio)
08. The Naughty Little Flea  
09. Where Does It Lead  
10. Nomeva  
11. House of the Rising Sun  
12. Saduva  
13. One More Dance (with Charles Colman)
14. Iya Guduza  
czas: 34:42

Producent: Harry Belafonte
Kraj: RPA


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz